Rozsypaniec, Halicz, Tarnica – pierwsze spotkanie z Bieszczadzkimi szlakami

Bieszczady – do tej pory to był najmniej nam znany zakątek górski naszego kraju. Ciągnęło nas tam od dawna i nawet kilkukrotnie mieliśmy już zaplanowany wyjazd ale wciąż coś nam ‘wypadało’ tak, że trzeba było go odwlekać na później. Myśl o tym by „rzucić wszystko i jechać w Bieszczady” nie dawała nam jednak spokoju. I … Czytaj dalej Rozsypaniec, Halicz, Tarnica – pierwsze spotkanie z Bieszczadzkimi szlakami

Reklamy

Rysy – na dachu Polski

O tym, żeby stanąć na wierzchołku Polski marzy chyba każdy, kto zakochał się w górach. U nas było dokładnie tak samo. Zwłaszcza intensywnie zaczęliśmy o tym myśleć, gdy postanowiliśmy rozpocząć naszą przygodę z Koroną Gór Polski, dzięki której poznaliśmy całkiem sporo pięknych i nieznanych nam wcześniej miejsc . Rysy widniały w końcu na zaszczytnej najwyższej … Czytaj dalej Rysy – na dachu Polski

Kriváň – po słowackiej stronie Tatr

Nie będzie niespodzianką jeśli powiemy, że ten wyjazd był dla nas spontaniczny 😉 Od dawna chcieliśmy się wybrać w Tatry Słowackie, ale jakoś nigdy nie było ku temu okazji, do czasu, aż sami jej sobie nie stworzyliśmy. Zapowiadał się wolny weekend i bardzo dobra pogoda. Rozpoczęły się już wakacje i z tego powodu trochę przerażały … Czytaj dalej Kriváň – po słowackiej stronie Tatr

Camino de Santiago – podsumowanie

Skąd braliśmy informacje? internet - tam jest największe źródło informacji: fora internetowe oraz strony poświęcone camino de Santiago blogi, informacje od osób, które przeszły Camino (wszystkim bardzo dziękujemy!), Polecane linki: Przewodnik, relacje i wskazówki ze strony i forum: tutaj mieliśmy przy sobie elektroniczny czytnik e-booków, a w nim zapisane kilka przydatnych przewodników, z których korzystaliśmy … Czytaj dalej Camino de Santiago – podsumowanie

Krokusy z lotu ptaka. Czyli odpoczynek w Tatrach Zachodnich.

Sami nie wiemy kiedy nadeszła wiosna, a nam wciąż było mało górskich, zimowych wypraw. Gdy tylko nadarzyła się okazja i wolny weekend, postanowiliśmy to koniecznie wykorzystać. Jednym z miejsc, gdzie jeszcze panowały zimowe warunki, były nasze ukochane Tatry, dlatego bez dłuższego namysłu wybraliśmy się właśnie tam. Szybkie pakowanie plecaków, kanapki na drogę, kilka godzin snu … Czytaj dalej Krokusy z lotu ptaka. Czyli odpoczynek w Tatrach Zachodnich.

Camino de Santiago. Powrót cz.2. Cascais. Sintra.

Do odlotu mieliśmy wciąż półtorej dnia, więc spokojnie dalibyśmy radę dojechać do lotniska autostopem. Bardzo nam jednak zależało, żeby zdążyć jeszcze odwiedzić jedną z najpiękniejszych plaż na zachód od Lizbony – do Cascais, dlatego zdecydowaliśmy się pojechać do Lizbony autobusem. Ruszyliśmy wcześnie rano, tak, że z drogi żegnaliśmy się z pięknie oświetlonym przez wschodzące słońce … Czytaj dalej Camino de Santiago. Powrót cz.2. Cascais. Sintra.

Powrót. cz.1. Santiago de Compostela -> Porto.

Podróż powrotną do Lizbony (skąd mieliśmy mieć samolot) chcieliśmy przejechać autostopem. Rano pożegnaliśmy się z naszymi przyjaciółmi z Niemiec i Brazylii, przygotowaliśmy do podróży kartony z nazwami kilku miejscowości, pożegnaliśmy się też z naszym znajomym Hiszpanem i ruszyliśmy w dalszą przygodę. Początkowo stanęliśmy przy drodze wyjazdowej niedaleko od mieszkania Marcusa. Było to jednak zbyt ścisłe … Czytaj dalej Powrót. cz.1. Santiago de Compostela -> Porto.

Dzień 21. Padron -> Santiago de Compostela. 25km.

Dziś rano zbieraliśmy się do wyjścia wspólnie. Wszyscy dopakowywali swoje plecaki na dole w kuchni. Tradycyjnie my jedliśmy śniadanie w Albergue, a pozostali pielgrzymi w barze po drodze. Wyszliśmy ostatni ale gdzieś musieliśmy wyprzedzić naszych znajomych, gdy oni robili postój na swój ranny posiłek. Ostatni raz ruszyliśmy za żółtymi strzałkami. Do przejścia mieliśmy zaledwie około … Czytaj dalej Dzień 21. Padron -> Santiago de Compostela. 25km.

Dzień 20. Caldas de Reis -> Padron. 19 km.

Dziś dla odmiany spaliśmy (a raczej leżeliśmy w śpiworach) najdłużej ze wszystkich. Po tym jak Pani z góry przyszła w nocy i wyłączyła nam grzejnik, było bardzo zimno. W dodatku dzisiejsza prognoza pogody pozwała nam zbierać się dłużej, bo rano miało padać, a dopiero później się przejaśnić. Wyszliśmy jednak z ciepłych śpiworów, gdy nasza znajoma … Czytaj dalej Dzień 20. Caldas de Reis -> Padron. 19 km.

Dzień 19. Pontevedra -> Caldas de Reis. 24km.

Dzisiejsze prognozy wskazywały na deszcz po południu. Z tego powodu postanowiliśmy wyjść wcześnie rano, tak żeby zdążyć dojść do następnego miejsca zanim zacznie padać. Wstaliśmy jako pierwsi i ruszyliśmy w drogę, gdy pozostali pielgrzymi dopiero zaczynali się zbierać. Nie kupowaliśmy wczoraj pieczywa na drogę, bo postanowiliśmy kupić rano świeże bagietki. Sklepy niestety były otwarte dopiero … Czytaj dalej Dzień 19. Pontevedra -> Caldas de Reis. 24km.

Dzień 18. Redondela -> Pontevedra. 19 km

Od rana dziś padało. Nie mogliśmy jednak narzekać, bo prognozy i tak się poprawiły. Optymistycznie zapowiadały, że od południa pogoda ma się poprawić, mimo że kilka dni wcześniej czytaliśmy, że cały dzień będzie silny deszcz. Po śniadaniu ubraliśmy się w kurtki i ruszyliśmy za strzałkami. Faktycznie, deszcz raczej siąpił niż padał ale kurtki i ochraniacze … Czytaj dalej Dzień 18. Redondela -> Pontevedra. 19 km