Wielka Sowa

Wielka Sowa (1015 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Gór Sowich. Jest położona w środkowej części Sudetów. Z 25. metrowej wieży widokowej, zbudowanej w 1906 roku, znajdującej się na górze, przy dobrych warunkach pogodowych można oglądać wspaniałe górskie widoki, m.in. Śnieżkę, Śnieżnik. Wielka Sowa jest fantastycznym miejscem do zimowych, pieszych, czy narciarsko biegowych wycieczek. W pobliżu przebiega wiele tras rowerowych i narciarskich, a na jej północnym zboczu znajdują się wyciągi narciarskie. Jest popularnym miejscem weekendowych wypadów dla mieszkańców Dolnego Śląska i przyjezdnych turystów.

mapsowa

mapa-turystyczna.pl

Na szczyt prowadzi kilka pieszych szlaków turystycznych. Można ją zdobyć praktycznie z każdej strony.

My wybraliśmy zielony szlak prowadzący z Sokolca. Samochód zostawiliśmy na parkingu na Rozdrożu pod Sokolcem, nad Sowim Potokiem. W tym miejscu przecinają się dwa szlaki – niebieski i zielony. Droga na szczyt tą trasą zajmuje niecałą godzinę i jest jedną z mniej popularnych.

Od samego początku szybko wznosi się w górę, i już po kilku minutach mogliśmy podziwiać za sobą piękny widok na Sokolec i otaczające go pagórki.

IMG_8927o

Dalsza droga prowadziła bokiem stoku, od prawej strony wchodząc jakby w głąb góry
i dalej już w las. Ponownie mogliśmy się cieszyć piękną złotą jesienią. Przez chwilę padał deszcz, ale tylko nas nastraszył, bo nim się zdecydowaliśmy czy ubrać peleryny, ustąpił.

Po około 20 minutach marszu dotarliśmy do drewnianych ruin domów – dawnych schronisk młodzieżowych “Zosieńka” i “Zetemesowiec”. Jak się później dowiedzieliśmy w przeszłości w tym miejscu znajdowała się tkacka osada “Sowa”, która po upadku tkactwa chałupniczego przekształciła się na przełomie XIX i XX wieku w letnisko. Część domów zamieniono na pensjonaty, zbudowano schroniska i gospody.

IMG_8878o

IMG_8881o

Te których ruiny stały przy naszym szlaku funkcjonowały jeszcze do lat 80. XX wieku,
a teraz sprawiały wrażenie, jakby mogły się w każdej chwili zawalić. Nieco dalej mijaliśmy duże
Schronisko Sowa, które powstało w 1897 roku pod nazwą “Eulenbaude”. Nie mieliśmy tyle szczęścia, żeby móc zajrzeć do środka, bo akurat było zamknięte, ale
w sezonie turystycznym jest otwarte i można z niego korzystać.

Schronisko stoi obok skrzyżowania szlaków, naszego z żółtym (prowadzącym z Przełęczy Jugowskiej) i czerwonym (prowadzącym z Jedlina).

IMG_8914o.JPG

Od tego miejsca już szliśmy na szczyt połączeniem szlaków zielonego i czerwonego. Dalsza droga nie była jakoś szczególnie ciekawa, prowadziła dróżką już tylko przez las, ale jednocześnie szło się bardzo przyjemnie i szybko.

IMG_8903o

Na szczycie zatrzymaliśmy się w jednej z kilku drewnianych wiat, które skutecznie chroniły przed zimnymi podmuchami wiatru. Były też miejsca na ognisko, drewniane ławki i tego dnia zamknięte budki turystyczne. Na szczyt wieży można wejść za drobną opłatą, by przy dobrych warunkach pogodowych podziwiać inne Sudeckie szczyty. My wypiliśmy ciepłą herbatę i ruszyliśmy w drogę powrotną, bo robiło się już coraz później i zimniej. Dopisaliśmy kolejny szczyt do naszej listy Korony Gór Polski.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s