Krokusy z lotu ptaka. Czyli odpoczynek w Tatrach Zachodnich.

Sami nie wiemy kiedy nadeszła wiosna, a nam wciąż było mało górskich, zimowych wypraw. Gdy tylko nadarzyła się okazja i wolny weekend, postanowiliśmy to koniecznie wykorzystać. Jednym z miejsc, gdzie jeszcze panowały zimowe warunki, były nasze ukochane Tatry, dlatego bez dłuższego namysłu wybraliśmy się właśnie tam. Szybkie pakowanie plecaków, kanapki na drogę, kilka godzin snu … Czytaj dalej Krokusy z lotu ptaka. Czyli odpoczynek w Tatrach Zachodnich.

Reklamy

WYSOKI WIERCH – zimowy spacer w Pieninach.

Zapowiadał się mroźny ale piękny i słoneczny dzień, więc spontaniczna decyzja o tym, żeby ruszyć na szlak zapadła bardzo szybko. Nie planowaliśmy długiej trasy, miał to być bardziej spacer, niż wycieczka czy wyprawa. Cel padł na ukochane Pieniny i poszukiwanie najpiękniejszych górskich zimowych widoków. Ruszyliśmy z samego rana. Mogliśmy sobie pozwolić na wyjazd w środku … Czytaj dalej WYSOKI WIERCH – zimowy spacer w Pieninach.

Camino de Santiago. Powrót cz.2. Cascais. Sintra.

Do odlotu mieliśmy wciąż półtorej dnia, więc spokojnie dalibyśmy radę dojechać do lotniska autostopem. Bardzo nam jednak zależało, żeby zdążyć jeszcze odwiedzić jedną z najpiękniejszych plaż na zachód od Lizbony – do Cascais, dlatego zdecydowaliśmy się pojechać do Lizbony autobusem. Ruszyliśmy wcześnie rano, tak, że z drogi żegnaliśmy się z pięknie oświetlonym przez wschodzące słońce … Czytaj dalej Camino de Santiago. Powrót cz.2. Cascais. Sintra.

Powrót. cz.1. Santiago de Compostela -> Porto.

Podróż powrotną do Lizbony (skąd mieliśmy mieć samolot) chcieliśmy przejechać autostopem. Rano pożegnaliśmy się z naszymi przyjaciółmi z Niemiec i Brazylii, przygotowaliśmy do podróży kartony z nazwami kilku miejscowości, pożegnaliśmy się też z naszym znajomym Hiszpanem i ruszyliśmy w dalszą przygodę. Początkowo stanęliśmy przy drodze wyjazdowej niedaleko od mieszkania Marcusa. Było to jednak zbyt ścisłe … Czytaj dalej Powrót. cz.1. Santiago de Compostela -> Porto.

Dzień 21. Padron -> Santiago de Compostela. 25km.

Dziś rano zbieraliśmy się do wyjścia wspólnie. Wszyscy dopakowywali swoje plecaki na dole w kuchni. Tradycyjnie my jedliśmy śniadanie w Albergue, a pozostali pielgrzymi w barze po drodze. Wyszliśmy ostatni ale gdzieś musieliśmy wyprzedzić naszych znajomych, gdy oni robili postój na swój ranny posiłek. Ostatni raz ruszyliśmy za żółtymi strzałkami. Do przejścia mieliśmy zaledwie około … Czytaj dalej Dzień 21. Padron -> Santiago de Compostela. 25km.

Dzień 20. Caldas de Reis -> Padron. 19 km.

Dziś dla odmiany spaliśmy (a raczej leżeliśmy w śpiworach) najdłużej ze wszystkich. Po tym jak Pani z góry przyszła w nocy i wyłączyła nam grzejnik, było bardzo zimno. W dodatku dzisiejsza prognoza pogody pozwała nam zbierać się dłużej, bo rano miało padać, a dopiero później się przejaśnić. Wyszliśmy jednak z ciepłych śpiworów, gdy nasza znajoma … Czytaj dalej Dzień 20. Caldas de Reis -> Padron. 19 km.

Dzień 19. Pontevedra -> Caldas de Reis. 24km.

Dzisiejsze prognozy wskazywały na deszcz po południu. Z tego powodu postanowiliśmy wyjść wcześnie rano, tak żeby zdążyć dojść do następnego miejsca zanim zacznie padać. Wstaliśmy jako pierwsi i ruszyliśmy w drogę, gdy pozostali pielgrzymi dopiero zaczynali się zbierać. Nie kupowaliśmy wczoraj pieczywa na drogę, bo postanowiliśmy kupić rano świeże bagietki. Sklepy niestety były otwarte dopiero … Czytaj dalej Dzień 19. Pontevedra -> Caldas de Reis. 24km.

Dzień 18. Redondela -> Pontevedra. 19 km

Od rana dziś padało. Nie mogliśmy jednak narzekać, bo prognozy i tak się poprawiły. Optymistycznie zapowiadały, że od południa pogoda ma się poprawić, mimo że kilka dni wcześniej czytaliśmy, że cały dzień będzie silny deszcz. Po śniadaniu ubraliśmy się w kurtki i ruszyliśmy za strzałkami. Faktycznie, deszcz raczej siąpił niż padał ale kurtki i ochraniacze … Czytaj dalej Dzień 18. Redondela -> Pontevedra. 19 km

Dzień 17. Tui -> Redondela. 31,5km.

Po Hiszpańskiej zmianie czasu, wróciliśmy do polskiego, co oznaczało że trzeba było wstać o godzinę wcześniej. Dodatkowo w tym Albergue były takie zasady, że trzeba je opuścić przed 8 (co w tej części Hiszpanii oznaczało wyjście przed wschodem słońca). Nasz budzik w pokoju zadzwonił pierwszy. Ale nim się zebraliśmy niektórzy pielgrzymi już zaczęli się pakować. … Czytaj dalej Dzień 17. Tui -> Redondela. 31,5km.

Dzień 16. Caminha -> Tui. 31km.

  Zebraliśmy się dość wcześnie, pożegnaliśmy się z naszym znajomym z Austrii i ruszyliśmy w drogę. Od rana była duża mgła. Nad rzeką, na moście i dalej z górami w tle dawało to niesamowity efekt. Jak wychodziliśmy było chłodno i wiał silny wiatr. Gdy minęliśmy zabudowania, znów wybraliśmy alternatywną drogę - po naszemu. Wzdłuż całego … Czytaj dalej Dzień 16. Caminha -> Tui. 31km.